poniedziałek, 11 grudnia 2017.
Strona główna > Akcje Kuriera > Kurier Morski > Pomnik dla kapitana kapitanów

Pomnik dla kapitana kapitanów

Pomnik dla kapitana kapitanów
Data publikacji: 2017-03-10 13:39
Wywietleń: 443 222552

Realistyczna postać kapitana żeglugi wielkiej Konstantego Maciejewicza, a tuż obok kotwica z „Daru Pomorza” – tak wyobrażają sobie pomnik entuzjaści, którzy chcą uhonorować wybitnego i zasłużonego człowieka morza. W tym celu zawiązali stowarzyszenie. Zebranie założycielskie odbyło się w miniony piątek (17 lutego) w szczecińskim Urzędzie Morskim.

Inicjatorem ufundowania pomnika kapitanowi Maciejewiczowi jest Czesław Kramarz. Był drużynowym drużyny harcerskiej, działającej niegdyś przy Polskiej Żegludze Morskiej. Powstała ona jeszcze za życia słynnego kapitana i nosiła jego imię.

– Uważam, że bez zmaterializowanego pomnika kapitana Maciejewicza – choćby na miejscu zdjętego do konserwacji masztu, którego powrotu mieszkańcy Szczecina nie mogą się doczekać, nasze miasto nie będzie mieć swojej tożsamości kulturowej! – napisał w liście do naszej redakcji Czesław Kramarz (opublikowanym w „Kurierze Morskim” w grudniu 2015 r.). – Wydrukowane niegdyś znaczki pocztowe z podobizną kapitana już nie wystarczą nowym pokoleniom! Na konto budowy takiego pomnika deklaruję comiesięczne wpłaty ze swojej emerytury.

Do takich przemyśleń doszedł po spotkaniu, które zorganizowano z okazji 125. rocznicy urodzin kpt. Maciejewicza w szczecińskiej Starej Rzeźni.

– Byli na tej uroczystości harcerze z Sochaczewa, z drużyny noszącej imię Kapitana ż.w. Konstantego Maciejewicza – przypomniał w miniony piątek Czesław Kramarz. – Okazało się, że ich wiedza o patronie jest imponująca. Wyraziłem pogląd, by studenci Akademii Morskiej przynajmniej tyle samo wiedzieli. Później kolega z Kanady przeczytał mój list w „Kurierze” i zapytał: – No to jak, budujemy ten pomnik czy nie?

W tej sytuacji pan Kramarz poczynił kolejne kroki. Rok temu spotkał się z rodziną kapitana Maciejewicza, m.in. z jego synem Olgierdem, by usłyszeć ich zdanie w tej sprawie. Według krewnych, wystarczyłaby choćby jakaś tablica pamiątkowa.

– Przekonałem pana Olgierda, że jeżeli już mamy upamiętnić jego ojca, to zbudujmy pomnik – relacjonował C. Kramarz. – Ustalono wstępne założenia: kapitan ma być w galowym mundurze, jak na znanym zdjęciu. Ponieważ był związany z „Darem Pomorza”, to powinien siedzieć lub stać w sąsiedztwie kotwicy z tej jednostki.

Gdzie miałby stanąć taki pomnik? Sprawa jest otwarta. Padały różne propozycje – przed siedzibą Urzędu Morskiego w Szczecinie, na Łasztowni czy obok gmachu Akademii Morskiej.

– Na razie to tylko przymiarki – zaznaczył pomysłodawca budowy pomnika, dodając, że na konkrety przyjdzie czas, gdy stowarzyszenie zostanie zarejestrowane. Wtedy można będzie się starać o pozwolenie na budowę, projekt itp.

Przez ponad rok od powstania idei budowy pomnika udało się zebrać grupę osób gorąco ją popierających. I właśnie kilkanaście z nich spotkało się 17 bm. na zebraniu założycielskim Stowarzyszenia na rzecz Budowy Pomnika Kapitanowi Kapitanów – Kapitanowi Żeglugi Wielkiej Konstantemu Matyjewiczowi Maciejewiczowi. Wybrano zarząd organizacji, który będzie kierował jej pracami do czasu rejestracji. W jego skład weszli: Czesław Kramarz, Ludmiła Kopycińska i kpt. ż.w. Zbigniew Sak.

Zebranie odbyło się w szczecińskim Urzędzie Morskim, a jego dyrektor Andrzej Borowiec jest jednym z założycieli stowarzyszenia.

– W lipcu 1969 roku, jako harcerz, członek drużyny harcerskiej przy PŻM, gościłem na promie „Gryf” u kapitana Saka – przypomniał dyrektor Borowiec.

W grupie założycielskiej jest m.in. silna reprezentacja kapitanów żeglugi wielkiej. Oprócz Z. Saka są Wiesław Zduniak, Roman Nowaczyński, Wiktor Czapp czy Włodzimierz Wojtyś. Jest również Witold Szadokierski z Komitetu Opieki nad Pomnikiem „Tym, którzy nie powrócili z morza”, st. of. mech. Zdzisław Serafin – szef Koła Emerytów i Rencistów PŻM, ks. Stanisław Flis – diecezjalny duszpasterz ludzi morza, Mikołaj Rozen – przewodniczący Gminy Wyznaniowej Żydowskiej w Szczecinie, Jolanta Chabowska, która wspólnie z C. Kramarzem prowadziła drużynę harcerską przy PŻM czy też przedstawicielki Instytutu Filologii Germańskiej Uniwersytetu Szczecińskiego.

Oczywiście, nie mogło zabraknąć wspomnianej już Ludmiły Kopycińskiej, miejskiej przewodniczki, która od lat propaguje postać i dokonania kapitana kapitanów. Swoją wiedzą dzieli się z dziećmi i młodzieżą, współpracując m.in. ze Szkołą Podstawową nr 56 im. kpt. ż.w. Konstantego Maciejewicza oraz Technikum Morskim w Szczecinie. To ona zorganizowała urodzinowe spotkanie w Starej Rzeźni, podczas którego w tamtejszej Mesie Kapitańskiej odsłonięto portret legendarnego Macaja. Pod koniec stycznia br. w Książnicy Pomorskiej prowadziła spotkanie pt. „Gawęda o Legendarnym Kapitanie Konstantym Maciejewiczu – fakty i ciekawostki”. Przyciągnęło ono wielu zainteresowanych tematem szczecinian.

Warto podkreślić, że Konstanty Maciejewicz uznawany był za najwyższy w Polsce autorytet w sprawach żeglugi i morskiego wychowania, za symbol polskiego kapitana. Wykładał w pierwszej polskiej Szkole Morskiej w Tczewie. Był ostatnim komendantem szkolnego żaglowca „Lwów”, a od 1930 r. – pierwszym komendantem „Daru Pomorza”, na którym odbył rejs dookoła świata (1934/1935). Od wiosny 1939  r. pełnił funkcję zastępcy dyrektora Państwowej Szkoły Morskiej w Gdyni, a po wojnie został jej dyrektorem. W 1947 r. mianowano go dyrektorem PSM w Szczecinie. Piastował to stanowisko do 1953 r. W latach 1953-1962 pracował w Polskim Rejestrze Statków. Był powoływany na przewodniczącego komisji egzaminacyjnych. Pracował także w Izbie Morskiej. Kiedy odchodził na emeryturę, powiedział: „Gdybym się miał urodzić i żyć jeszcze raz, znów zostałbym marynarzem”.

Kapitan Konstanty Maciejewicz urodził się 11 listopada 1890 r. w Niemirowie na Podolu. Na wieczną wachtę odszedł 25 października 1972 r. Jego grób jest w Kwaterze Zasłużonych na Cmentarzu Centralnym w Szczecinie.

Tekst i fot. Elżbieta KUBOWSKA

Na zdjęciu: Spotkanie w Książnicy cieszyło się sporym zainteresowaniem

Pomnik dla kapitana kapitanów Pomnik dla kapitana kapitanów

Komentarze

Dodaj komentarz

Akceptuję regulamin. Link do regulaminu

Przez granice

Dodatek specjalny do „Kuriera Szczecińskiego”
Przez granice
CZYTAJ WIĘCEJ

Über die Grenzen

Sonderbeilage der Zeitung „Kurier Szczeciński”
Uber die grenzen
LESEN SIE MEHR

Filmy

Jarmark Bożonarodzeniowy 2017
Mikołajowa atrakcja od Coca Coli
Międzynarodowa flota przy Wałach
Poprzedni Następny

Nekrologi

Teresa Syrek

kondolencje