niedziela, 18 lutego 2018.
Strona główna > Akcje Kuriera > Grupa Azoty > Jak spędzę święta

Jak spędzę święta

Data publikacji: 2017-12-22 10:39
Ostatnia aktualizacja: 2017-12-29 15:06
Wywietleń: 326 306312

Jedni za świątecznym stołem, drudzy pełniąc obowiązki służbowe. O to, w jaki sposób spędzą ten radosny czas, zapytaliśmy pracowników Grupy Azoty Police.

Adam Buczek, aparatowy procesów chemicznych, Wydział Syntezy Mocznika: 

– W Wigilię i pierwszy dzień świąt będę na popołudniowej zmianie. Tradycyjnie w Wigilię nieco głoduję, gdyż czekam na pierwszy dzień świąt, gdy podadzą smakowite mięsa. Ryb raczej unikam ze względu na ości. Lubię za to kremowe ciasta. Zwykle ten czas spędzamy albo u moich rodziców, albo u teściów. W tym roku z powodu obowiązków w pracy tego dylematu nie będzie – żona pójdzie do swoich rodziców.

Janusz Wojciukiewicz, koordynator ds. produkcji, Jednostka Biznesowa Nitro: 

– W naszej centralnej sterowni Jednostki Biznesowej Nitro kontrolujemy proces produkcji amoniaku i gazu syntezowego. W święta musi być zapewniona minimalna obsada, w sumie 4 osoby, zaś na instalacjach 27-28 pracowników. Pracujemy razem od 30 lat, więc każdy przynosi jakieś niewielkie porcje świątecznych potraw i jeżeli praca przebiega spokojnie, staramy się wspólnie stworzyć namiastkę świąt.

Krzysztof Kamiński, dowódca zmiany w Zakładowej Straży Pożarnej: 

– Podczas wigilijnej służby schodzimy na punkt alarmowy z potrawami, które przyrządziły żony. Gdy rozbłyśnie pierwsza gwiazdka, rozmawiamy, wspominamy, czasami śpiewamy, dzielimy się opłatkiem. Jako dowódca zmiany staram się, żeby w tym dniu było trochę inaczej. 

Krzysztof Czachór, technolog, Jednostka Biznesowa Nitro: 

– W święta nie będę w pracy. To dotyczy wszystkich pracowników zatrudnionych w systemie jednozmianowym. W te dni mają oni wolne. W tym roku pojadę do rodziny do Poznania. Na wigilię standardowo wybieram barszczyk z uszkami, czasami jakiś wariant karpia. W pierwszy dzień świąt zajadam się słodkościami.

Jarosław Konopacki, dyrektor Departamentu Bezpieczeństwa Technicznego: 

– Podczas świąt, które spędzę w domu, przez cały czas będę miał pod ręką służbowy telefon. To na wszelki wypadek, gdyby np. komendant Zakładowej Straży Pożarnej, czy dowódca zmiany uznali, że muszę przyjechać do zakładów i wraz z kolegami zażegnać jakiś problem.

(k)

Komentarze

Dodaj komentarz

Akceptuję regulamin. Link do regulaminu
Pogoda
0
na godz. 06:00
Zobacz prognozę na trzy dni

Przez granice

Dodatek specjalny do „Kuriera Szczecińskiego”
Przez granice
CZYTAJ WIĘCEJ

Über die Grenzen

Sonderbeilage der Zeitung „Kurier Szczeciński”
Uber die grenzen
LESEN SIE MEHR

Filmy

Jak żyło się w powojennym Szczecinie
Morsy na kąpielisku Głębokie
Dawny Szczecin
Poprzedni Następny

Nekrologi

W Kurierze Szczecińskim
Kup najnowsze lub archiwalne wydanie Kuriera Szczecińskiego w wersji elektronicznej.
Przejdź do sklepu
Zamieść ogłoszenie w Kurierze Szczecińskim oraz w wersji elektronicznej.
Daj Ogłoszenie
Cyfrowy