niedziela, 18 lutego 2018.
Strona główna > Akcje Kuriera > Grupa Azoty > Jak powitam Nowy Rok?

Jak powitam Nowy Rok?

Data publikacji: 2017-12-29 15:05
Ostatnia aktualizacja: 2017-12-29 15:06
Wywietleń: 223 307244

Dla siatkarek Chemika Police przełom roku, to bardzo pracowity okres. 22 grudnia dziewczęta z Polic grały mecz ligowy z Dąbrową Górniczą, później miały chwilę wolnego na święta, by zaraz wrócić do ciężkiej pracy. Ostatni tegoroczny trening odbędą 31 grudnia, a kolejny już 2 stycznia.

Tak więc wolną mają praktycznie tylko sylwestrową noc i Nowy Rok. Już 7 stycznia siatkarki z Polic rozegrają w Łodzi mecz ligowy z ŁKS Commercecon, a trzy dni później w ramach rozgrywek Ligi Mistrzyń podejmą w Koszalinie drużynę Dynama Kazań.

O to jak spędziły Boże Narodzenie i jakie mają plany na Sylwestra zapytaliśmy czołowe siatkarki Chemika Police.

Katarzyna Gajgał-Anioł: 

– Na święta pojechaliśmy do domu rodzinnego mojego męża, na południe Polski. Tam spędziliśmy kilka dni wolnego, wróciliśmy wieczorem drugiego dnia świąt.

Planów sylwestrowych jeszcze nie mam. Być może spotkamy się ze znajomymi, ale decyzję podejmiemy w ostatniej chwili.

Izabela Bełcik: 

– W święta wybrałam się do domu rodzinnego, czyli do Malborka. Spędziłam trochę czasu z rodziną, wyluzowałam się. Planów sylwestrowych raczej nie mam. W Sylwestra mamy trening, a wieczorem zostaję w domu.

Malwina Smarzek: 

– Święta, pewnie jak większość, spędziłam w domu rodzinnym. Miałyśmy kilka dni wolnego, więc był czas na spokojne nadrobienie rodzinnych zaległości.

W Sylwestra chciałam wyjechać do Gdyni, ale raczej zrezygnuję z tego pomysłu, bo to za daleka podróż jak na tak krótką przerwę w treningach. Dlatego zostanę w domu.

Agnieszka Bednarek-Kasza: 

– W święta pojechałam do Złotowa, do domu rodzinnego. Spotkałam się z rodziną, w kolejne dni świąt była okazja porozmawiać ze wszystkimi ciociami i dalszą rodziną. Sylwestra na razie nie planuję, nie wiem jeszcze, czy coś będę robić, gdzieś wychodzić.

Alex Holston: 

– Nie mogłam pojechać do domu, bo to pół świata drogi, a dni wolnego było tylko kilka. Udało mi się jednak wyjechać do Berlina. W lidze niemieckiej gra moja dobra koleżanka z USA. Spotkałyśmy się, pokazała mi kilka ciekawych miejsc w Niemczech. Planów sylwestrowych raczej nie mam. Być może coś pojawi się w ostatniej chwili, przeważnie tak to układało się w moim życiu we wcześniejszych latach.

Komentarze

Dodaj komentarz

Akceptuję regulamin. Link do regulaminu
Pogoda
0
na godz. 06:00
Zobacz prognozę na trzy dni

Przez granice

Dodatek specjalny do „Kuriera Szczecińskiego”
Przez granice
CZYTAJ WIĘCEJ

Über die Grenzen

Sonderbeilage der Zeitung „Kurier Szczeciński”
Uber die grenzen
LESEN SIE MEHR

Filmy

Jak żyło się w powojennym Szczecinie
Morsy na kąpielisku Głębokie
Dawny Szczecin
Poprzedni Następny

Nekrologi

W Kurierze Szczecińskim
Kup najnowsze lub archiwalne wydanie Kuriera Szczecińskiego w wersji elektronicznej.
Przejdź do sklepu
Zamieść ogłoszenie w Kurierze Szczecińskim oraz w wersji elektronicznej.
Daj Ogłoszenie
Cyfrowy